Wsparcie mentalne bez barier: jak znaleźć profesjonalną pomoc psychologiczną w stolicy Polski
- Lip 09, 2026
Zazwyczaj, droga do macierzyństwa jest indywidualnym i głęboko osobistym procesem. Obejmuje ona cały okres od momentu pojawienia się pragnienia posiadania dziecka aż do chwili jego narodzin. Jednak w naszym życiu bywają momenty, kiedy ta wyjątkowa droga rozpoczyna się od jednej zwykłej wizyty u lekarza. Właśnie taka historia wydarzyła się ze mną i moją pierwszą pacjentką w Polsce.
Pewnego dnia na konsultację przyszła do mnie pacjentka z wieloletnim wywiadem w kierunku niepłodności. Próbowała już wszystkiego:
licznych badań na nowoczesnym sprzęcie;
różnych schematów terapii;
leczenia farmakologicznego;
lat oczekiwania.
Efektu wciąż nie było. Ja, jako ginekolog w Warszawie, nie starałam się odkrywać Ameryki na nowo, lecz postanowiłam rozpocząć z nią kolejny proces diagnostyczno-terapeutyczny. W tamtym momencie nawet nie mogłam przypuszczać, jak symboliczny stanie się on dla mnie.
Gdy ułożyłam plan leczenia, pacjentka opuściła mój gabinet w Astramed i od tamtej pory nie widziałyśmy się przez całe 5 miesięcy.
Kiedy wróciła i weszła do mojego gabinetu, jej pierwsze słowa były dla mnie niezwykłym zaskoczeniem i radością : „Mam pozytywny test”. Był to moment mojej szczerej, ludzkiej i zawodowej radości. Była to przecież jedna z moich pierwszych pacjentek w Polsce, z którą przeszłyśmy drogę do jej wymarzonej ciąży.
Aby zapewnić maksymalne bezpieczeństwo, skierowałam pacjentkę do moich kolegów w profilowym szpitalu. Pozostawałyśmy jednak w stałym kontakcie.
Prawdziwym bajkowym zwieńczeniem tej historii stał się jeden z wieczorów podczas mojego dyżuru na oddziale położniczym. Stało się to kilka miesięcy po naszym ostatnim spotkaniu. Tego wieczoru zobaczyłam na liście hospitalizowanych pacjentek znajome nazwisko. Tak, to była ta sama pani.
Przebieg porodu wymagał interwencji chirurgicznej — podjęto decyzję o wykonaniu cięcia cesarskiego. Zrządzeniem losu to właśnie ja kierowałam zespołem operacyjnym i pomogłam przyjść na świat dziecku, tak bardzo wyczekiwanemu również przeze mnie osobiście.
W ten sposób przeszłam z moją pacjentką drogę od pierwszej konsultacji z powodu niepłodności aż do narodzin jej maleństwa. Ta historia stała się dla mnie unikalnym doświadczeniem zawodowym oraz częścią mojej osobistej historii.
Dziś minęły już ponad 2 lata od tamtego porodu. Niedawno otrzymałam od tej pani wiadomość SMS z informacją, że spodziewa się już trzeciego dziecka. Właśnie tak. Czasami cuda zdarzają się dokładnie wtedy, gdy zaczynasz tracić nadzieję, a do ich rozpoczęcia wystarczy jedynie kolejna zalecana terapia.
Dla mnie, jako lekarza, nie ma większej nagrody niż wiedza, że moja praca zmieniła czyjeś życie na lepsze.
Z poważaniem, Ariana Velychko, ginekolog w Warszawie (Centrum Medyczne Astramed).